wtorek, 24 kwietnia 2012

Jak przestać zapominać?


Pamięć doskonała





Jak oceniasz swoją pamięć?
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką ogromną pracę codziennie wykonuje ich pamięć. Przeciętny człowiek pamięta około kilku milionów różnych informacji. I trzeba przyznać, że to całkiem niezwykły wynik. Jak to możliwe? Każde wypowiedziane lub usłyszane słowo najpierw wydobywane jest z pokładów naszej pamięci, następnie zostaje rozpoznane i użyte (zrozumiane) we właściwym kontekście. Cały ten proces odbywa się w ułamkach sekundy, praktycznie jest niezauważalny. Pamięć w błyskawiczny, natychmiastowy i efektywny sposób wyjaśnia Ci znaczenie wszystkiego, co do tej pory poznałeś. Każdą czynność, jak czesanie włosów, mycie zębów, jedzenie sztućcami, jeżdżenie na rowerze oraz każdą myśl wydobywasz najpierw z pamięci — nie musisz uczyć się na nowo pojęć czy czynności.


A jak większość ludzi ocenia swoją pamięć?

Zdecydowanie większość z nas bardziej skupia się na tym, czego nie pamięta, niż na tym ogromie informacji zapamiętanych. Jest to taki paradoks, niedociągnięcia pamięci procentowo są bardzo niewielkie, ale ich rzadkie występowanie powoduje ich zapamiętanie. „Szklanka jest do połowy pełna czy pusta?”. Niestety, większość widzi pustą część. Taka jest ludzka mentalność, którą niewątpliwie należy starać się zmienić. Nie tylko starsze osoby potrafią narzekać na swoją pamięć, mówiąc: „Moja pamięć już nie jest najlepsza, kiedyś to wszystko pamiętałem”, „Mam kłopot z pamięcią…”, „Mam złą pamięć od urodzenia” itp. Niektórym nawet takie narzekanie sprawia przyjemność. Dlatego najwyższy czas zmienić negatywne i błędne myślenie. Pamięć nie pogarsza się od starości (czy przeżytych lat), pamięć pogarsza się z braku treningu. Jeżeli będziesz się posługiwał pamięcią cały czas tak samo, to ona na pewno się nie pogorszy. Ale jeśli będziesz ją systematycznie ćwiczył, z pewnością będzie ona coraz lepsza, bez względu na Twój wiek. Zachęcam do dalszej lektury, która jest źródłem cennych informacji zbieranych przeze mnie przez kilka lat, pokazującym, w jaki sposób ćwiczyć pamięć.

więcej o: "Pamięć doskonała"

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Co myślisz o ludziach bogatych?


Zarabianie PRAWDZIWYCH pieniędzy



Bogaci ludzie

"Chciałbym napisać Ci teraz kilka słów o przekonaniach na temat pieniędzy. Zanim to zrobię, odpowiedz sobie w głowie na proste pytanie: czy chciałbyś być bogaty?
Przejdźmy teraz do tego, co myślisz o bogactwie. Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale Twoje przekonania na temat pieniędzy są bardzo ważne. Przeprowadzimy teraz test, żeby sprawdzić, co tak naprawdę myślisz o pieniądzach i ludziach, którzy je zarabiają. Zastanów się w tym momencie, co sądzisz o prawdziwych bogaczach. Poniżej wypiszę Ci zestaw twierdzeń i cech, a Twoim zadaniem jest wpisać „tak” obok zdania lub cechy, jeżeli się z nią zgadzasz, lub „nie”, jeżeli twierdzisz, że opis lub cecha nie pasuje do majętnych ludzi:

Pierwszy milion trzeba ukraść...........
W dzisiejszych czasach ciężko jest uczciwie zarobić duże pieniądze...........
Bogaci ludzie z pewnością nie mają szczęśliwego życia rodzinnego...........
Najbogatsza osoba w moim mieście to prawdziwy oszust...........
Wolę być biedny i szczęśliwy niż bogaty i zepsuty...........
Najbogatsi ludzie to w większości filantropi...........
Bogaci ludzie to uczciwe osoby, które dorobiły się ciężką pracą
i dobrymi pomysłami
...........
Żeby się dorobić, trzeba oszukiwać i rozpychać się łokciami...........
Wielu bogatych ludzi zarobiło duże pieniądze dzięki temu, że dużo dają innym
i dzielą się ze światem swoim bogactwem
...........
Bogacz zawsze wykiwa Cię w interesach...........
Bogaci ludzie oszukują na podatkach...........
Większość bogatych ludzi zarobiła pieniądze idąc po trupach...........

Przejdźmy teraz do cech i opisów bogaczy:
Złodziej ...........
Korupcja ...........
Chciwość ...........
Uczynność ...........
Uczciwa praca ...........
Troska o drugiego człowieka ...........
Miłość ...........
Wyłudzenia ...........
Defraudacja ...........
Oszust ...........
Koleżka ...........
Bezprawie ...........
Wyzyskiwacz ...........
Hojny ...........
Uczciwość w interesach ...........
Bezwzględność ...........

Drogi Czytelniku, zadam Ci teraz 3 proste pytania.

Pierwsze: „Czy odpowiedziałeś tak, kiedy zapytałem Cię, czy chcesz być bogaty?”, drugie: „Jaki obraz bogatej osoby wynika z Twoich odpowiedzi w powyższym ćwiczeniu. Jest to obraz dobry czy fatalny?”, no i najważniejsze, trzecie: „Jeżeli odpowiedziałeś tak na pierwsze pytanie, to czy chcesz być osobą, która wynika z Twojego opisu cech ludzi bogatych?”.

Zastanów się, proszę, przez chwilę.

Jaki jest twój największy problem? Mam dla ciebie rozwiązanie. Czytaj

Czy możesz w normalnych warunkach zostać kimś, kim gardzisz? Osobą, którą uważasz za zepsutą i kłamliwą? Gdybym miał odpowiedzieć na przedstawiony zestaw cech i opisów kilka lat temu, jest wielce prawdopodobne, że zrównałbym bogaczy z błotem. Dlaczego? Jak masz opisać coś, czego nie znasz? Równie dobrze mógłbym opisywać widok Ziemi z Księżyca.

Problem polega na tym, że jak czegoś nie doświadczyłeś, to bazujesz tylko na tym, co myślą osoby, które Cię otaczają. Statystyka jest bezwzględna, powinno otaczać Cię około 95% ludzi, którzy źle myślą o pieniądzach i ludziach bogatych. Obawiam się, że skoro to miało zły wpływ na mnie, na Ciebie również może mieć taki. Zacząłem sobie zadawać pytanie, które przed chwilą zadałem Tobie. Myślałem: „Rozkręcam firmę, chcę zarabiać większe pieniądze, chcę być zamożny i niezależny. Jak mogę taki zostać, jeżeli źle myślę o ludziach, którzy to już osiągnęli?”. Postanowiłem sobie wtedy, że będę brał z nich wzór i… zaskoczyło! Ruszyłem z impetem do przodu.
Bardzo dużo dało mi to, że sprzedając ubezpieczenia, spotykałem się z mnóstwem ludzi, również z zamożnymi. Początkowo ich nie rozumiałem, ale z czasem zacząłem się od nich uczyć. Doszedłem do wniosku, że ludzie bogaci to osoby uczciwe, posiadające silny charakter i kierujące się pozytywnymi wartościami. Nieraz okazywały się bezinteresowne. Wielokrotnie otrzymywałem od nich porady, zupełnie za darmo, choć ich wiedza była cenniejsza niż roczna wartość mojej pracy.
Możesz oczywiście teraz pomyśleć: „Jak to? Czy na świecie nie ma bogatych łajdaków?”. Pewnie, że są. Tak samo jak istnieją księża pedofile, skorumpowani policjanci i lekarze-łowcy skór. Niestety taki margines widać najwyraźniej. Ich liczba nie przekracza pewnie nawet kilku procent całej reszty uczciwych. Mimo iż stanowią mniejszość, rzutują na wszystkich pozostałych i psują opinię swojej grupie społecznej czy zawodowej. Co więc czynić? Radzę Ci, skup się na tych dobrych wzorcach i nie martw tym, że po świecie chodzą też łajdaki.

Jaki jest twój największy problem? Mam dla ciebie rozwiązanie. Czytaj

Jeżeli wciąż chciałbyś mieć więcej pieniędzy, zacznij myśleć dobrze o ludziach, którzy je zarabiają oraz myśl pozytywnie o samych pieniądzach. Poniżej zaproponuję Ci kilka zachowań, które w prosty sposób przybliżą Cię do tego typu myślenia.

1. Ilekroć dostajesz rachunek (prąd, telefon, gaz itp.), jeżeli możesz, zapłać go od razu, pierwszego dnia, kiedy go otrzymałeś. Ciesz się w głębi serca tym, że możesz go opłacić i pomyśl, że uiszczona kwota wróci do Ciebie po dziesięciokroć.

2. Widzisz, że przed Tobą jedzie luksusowe auto. Pomyśl: „Ale on ma rewelacyjne auto! Też będę kiedyś takim jeździł”, zamiast: „Ale ten gość się wlecze! Ma takie auto, a jeździ jak łamaga!”.

3. Dostajesz premię, niespodziewane pieniądze — podziel się nimi! Zrób natychmiast przelew na fundację, którą podziwiasz. Podziel się z kimś potrzebującym. Wystarczy drobna kwota, a Twoje pozytywne nastawienie do dzielenia się zacznie przyciągać zarobkowe okazje do Twojego życia. Ta zasada jest najbliższa mojemu sercu. Uwierz mi, ilekroć bezinteresownie wspieram jakieś słuszne działanie, Fortuna odwdzięcza mi się nie dziesięciokrotnie, a stukrotnie. Ważne jest to, abyś przekazał pieniądze osobie lub instytucji, która Cię inspiruje i której bardzo chcesz pomóc. Jeśli zrobisz to, bo czujesz, że musisz, to pamiętaj — nic z tego nie wyjdzie. Najlepsza rzecz, którą możesz w tej chwili zrobić, to znaleźć w internecie fundację, którą popierasz, lub osobę w potrzebie, i przelać jej
bezinteresownie np. 100 zł, nawet jeśli Ci ich brakuje i musiałbyś skorzystać z debetu. Wiesz, na co
Rockefeller wydał swojego pierwszego dolara? Pomógł biedakowi, który nie miał pieniędzy na chleb.
Nie chcę Cię na siłę przekonywać. Zrób to i sam zobaczysz, jak się poczujesz.

4. Spłacając ratę kredytu, myśl: „Ekstra, właśnie zmniejszyłem kapitał do spłaty, chciałbym zapłacić dwie raty naraz!” zamiast: „Tonę w długach, jak tak dalej pójdzie, to komornik wywiezie mnie z mieszkania na taczce”.

5. Dawaj hojne napiwki. Pamiętaj, że świat odda Ci to, co sam mu dajesz, a odmierzą Ci taką miarą, jaką Ty sam odmierzasz.

6. Nie „dziaduj”. Kiedy podejmujesz decyzję, że nie kupisz sobie lepszej wędliny, tylko skorzystasz
z promocji „5% mięsa w parówce gwarantowane”, wysyłasz do swojej podświadomości sygnał: nie jestem tego warty.

7. Nigdy nie myśl: „Nie stać mnie na to…”, myśl raczej: „Jak mogę to kupić?”.

8. Nie bój się nosić pieniędzy w portfelu. Wybierz 1000 zł z bankomatu, zamień je na euro i włóż do
tylnej przegródki portfela. Noś je cały czas ze sobą. To ważne, żeby je rozmienić, ponieważ kiedy zostawisz w portfelu 1000 zł nierozmienione, z pragmatycznych powodów szybko je wydasz. Dzięki
temu naprawdę poczujesz się zamożny. Będziesz miał świadomość, że gdybyś chciał, mógłbyś od
razu kupić wiele rzeczy wystawionych na sklepowych półkach. Jeżeli pomyślisz: „A jak mi ukradną
portfel?” lub „Nie mogę nosić w portfelu większych pieniędzy, bo zaraz je wydam”, to wyślesz do swojej podświadomości sygnał, że nie potrafisz obchodzić się z pieniędzmi. Pamiętaj, że to Ty musisz panować nad pieniędzmi, a nie one nad Tobą. Równie dobrze możesz to zrobić z mniejszą kwotą, jeżeli nie możesz zamienić 1000 zł.

9. Nie bój się produktów klasy premium. Wielokrotnie okazuje się, że na dłuższą metę będą one dla Ciebie oszczędnością (możesz kupić co roku tanie buty zimowe i za każdym razem płacić 129 zł, a możesz zapłacić 270 zł i nabyć lepszy towar). Gdybyś potraktował to jako inwestycję kapitałową, to zyskasz na niej 10,33% rocznie. Takiej lokaty w banku nie dostaniesz, nawet jak masz 1 mln zł do zainwestowania. A tu wystarczy 270 zł. Dodatkowy efekt jest taki, że wysyłasz swojej podświadomości sygnał: „Stać mnie na dobre rzeczy”. Zwróć tylko uwagę na znaczenie wyrażenia: „Stać mnie” — jeżeli musisz wydać na to ostatnie pieniądze, to znaczy, że Cię jednak „nie stać”. Ten zakup musi być dopasowany do Twojej sytuacji finansowej i nie może pogrążyć Cię w długach.

10. Przeczytaj krótkie biografie ludzi z czołówki listy Fortune 500 (jest to lista najbogatszych ludzi na świecie, bez problemu znajdziesz ją w internecie). Przekonaj się, jacy naprawdę są bogaci ludzie.

Nie wiem, czy to zauważyłeś, ale żadna z wyżej wymienionych sugestii prawie nie będzie wymagała od Ciebie wysiłku. Chodzi jedynie o drobną zmianę tego, co mówisz sobie, kiedy obcujesz z pieniędzmi. Możesz pomyśleć, że to, co piszę, jest śmieszne, i zadać sobie pytanie: „Czy autor tej książki znajduje się w przytulnym pokoju bez okien i klamki…?”. Zastanów się tylko nad jedną
rzeczą. Spróbuj przypomnieć sobie, jak w czasach licealnych wpadła Ci w oko ładna dziewczyna i chciałeś się z nią umówić. Czy zrobiłbyś to, gdybyś pomyślał: „Nie mam szczęścia w miłości, poza tym pewnie mnie zignoruje, a nawet jak się zgodzi na spotkanie, to i tak rzuci mnie za 2 dni”. Jeżeli tak pomyślałeś, to Twoja koleżanka z młodości jest dziś zapewne żoną Twojego kolegi. Z pieniędzmi jest podobnie. Przyciągają je osoby, które pozytywnie myślą o bogactwie. Jeżeli więc chcesz umówić się na „randkę z pieniędzmi”, a nawet stworzyć z nimi „stały związek”, to zacznij je przyciągać poprzez pozytywne myślenie. Nie chcesz? Nie ma sprawy. Więcej zostanie dla tych, którzy już tak robią.

Twoja postawa ma ogromne znaczenie i może przybliżyć Cię do celu lub oddalić Cię od niego. Pozytywne myślenie z pewnością Ci pomoże, skłoni do działania, ale jedno jest pewne — samo myślenie bez działania nie będzie nic warte. Mam nadzieję, że uświadomiłeś sobie, jak ważna jest właściwa postawa, bo teraz przejdziemy do działania."

więcej: "Zarabianie prawdziwych pieniędzy"

niedziela, 22 kwietnia 2012

10 największych błędów finansowych

Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy, działając inaczej

Oto lista 10 najczęściej popełnianych grzechów odnoszących się do finansów osobistych:
1. Brak kontroli nad swoimi finansami. 
2. Brak wiedzy określającej przeznaczenie wydatków.
3. Wydawanie więcej niż się zarabia.
4. Uzależnienie sytuacji finansowej od jednego źródła.
5. Brak budowania swojej wartości netto.
6. Brak posiadania płynności finansowej.
7. Posiadanie bardzo niskiej zdolności kredytowej. 
8. Brak regularnego inwestowania.
9. Brak zabezpieczenia swoich aktywów.
10. Postfinansowanie zamiast prefinansowania wydatków.

Oprócz tego, że TY sobie z nimi nie radzisz to jeszcze masz wpływ na innych.
  • Informujesz swoich znajomych, dzieci i rodzinę, że finanse są trudne i nie należy się nimi zajmować
  • Mówisz, żeby sobie odpuścili zagadnienia finansowe, jako i Ty je sobie odpuszczasz 
  • Tolerujesz brak zainteresowania finansami u swojego partnera/dzieci
  • Chwalisz się nadmierną konsumpcją i tym, że nie wystarcza Ci do pierwszego
  • Tolerujesz brak zainteresowania swojego partnera życiowego sprawami finansowymi i niezależnością finansową
  • Mówisz, że to dobrze, że sobie partner lub dziecko nie łamie głowy finansami — bo i tak nie ma sensu — przecież nie dadzą człowiekowi i tak szczęścia
  • Nie zmuszasz partnera ani dzieci do aktywnego planowania własnej przyszłości finansowej
  • Tolerujesz brak celów i planów finansowych i życiowych u swoich najbliższych

Zacznij planować i bogacić się. Od teraz! więcej


23 kwietnia

Data 23 kwietnia ma swoje szczególne znaczenie. W tym dniu świętujemy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Coroczny jubileusz organizowany jest przez UNESCO dla rozpowszechnienia czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej za pomocą praw autorskich.

Z tej okazji zachęcam do wybrania książki dla siebie: 


Czym się różni marketing sieciowy od pracy na etacie?

Etat, biznes tradycyjny czy marketing sieciowy?

Czym się różni marketing sieciowy od pracy na etacie?

Roman: Jaką odpowiedź słyszysz najczęściej, kiedy proponujesz marketing sieciowy?

Kamila: „To raczej nie dla mnie. Ja szukam czegoś stałego”.

Roman: Mam to samo. Przydałaby się wreszcie jakaś definicja tego „czegoś stałego”. Masz jakiś pomysł, jak określić to „coś stałego”?

Kamila: Chyba chodzi o pewien rodzaj „stałego łącza” — do godzin pracy i wynagrodzenia.

Roman: Dobre porównanie. Bez dostępu do internetu nie sposób funkcjonować w obecnych czasach, więc tym łatwiej sobie wyobrazić sytuację, kiedy traci się do niego dostęp oraz sytuację, kiedy dostaje się wypowiedzenie — odmowę dostępu do wynagrodzenia.

Kamila: Brak stałego dostępu do internetu to dramat. Można go tylko porównać do zamknięcia wszystkich sklepów z butami. Dlatego też proponujemy podłączenie się do łącza o nazwie STAŁY DOCHÓD, które skutecznie zabezpiecza cię przed wszelkimi awariami związanymi z brakiem czasowego finansowego
zasilania. Warto go sobie zafundować. Stałe może być moim zdaniem tylko to, co zależy przede wszystkim ode mnie. Etat, wbrew pozorom, takim stałym łączem nie jest. Im mam na coś mniejszy wpływ, tym trudniej to określić jako stałe.

Roman: Trafiłaś w sedno! Stały dochód to zdecydowanie „coś bardziej stałego” niż „stała praca”. Dużo bardziej pewne łącze i o dużo większej przepustowości finansowego strumienia. Każdy może go sobie stworzyć samemu, chociażby przez założenie własnej firmy, podłączenie się do firmy marketingu sieciowego lub mądre inwestowanie.

Kamila: Jeszcze lepszym pomysłem jest podłączenie się do kilku źródeł zasilania finansowego naraz (na przykład marketing sieciowy + inwestowanie). Jedno łącze to zawsze ryzykowna sprawa.

Roman: Cieszę się, że to powiedziałaś. Planowanie kariery, opierając się na byciu asystentką lub sekretarką przez całe życie jest tego najlepszym przykładem. Każda struktura firmy, przedsięwzięcia lub organizacji przypomina swoim kształtem trójkąt. Na jego wierzchołku znajdziesz właściciela, dyrektorów, niżej kadrę zarządzającą, a na samym dole pracowników. Jeżeli zgodziłeś się z tym zdaniem, to jesteś w błędzie, podobnie jak większość osób pytanych o to, kto jest na dole firmy. Podstawą każdej struktury są bowiem zawsze klienci, podatnicy, członkowie itd. Gdyby nie kupujący produkty, płacący podatki lub składki, cała reszta pracowników, kierowników, urzędników lub kogokolwiek łącznie z samym wierzchołkiem musiałaby sobie szukać innej struktury, w której mogłaby pracować, zarabiać lub działać. Każda firma ma pewną i stabilną pozycję na rynku, jeżeli działania jej struktury są skierowane na klientów, czyli na zbudowanie solidnej podstawy trójkąta. Firma, która nie potrafi znaleźć odpowiednio dużej liczby kupujących, będzie trójkątem z wąską podstawą i może się szybko wywrócić (zbankrutować). Pod tym względem tradycyjna firma nie różni się niczym od firmy marketingu sieciowego. Obydwie z zewnątrz mają ten sam kształt. Różnią się jednak zdecydowanie od wewnątrz.

W tym rozdziale przedstawimy ci trzy podstawowe różnice pomiędzy „robieniem kariery” w trójkącie, który opiera się na umowie o pracę i w trójkącie opierającym się na marketingu sieciowym.

Jaki jest twój największy problem? Mam dla ciebie rozwiązanie. Czytaj.

Różnica pierwsza
Jak wygląda START w przypadku pracy na etacie, a jak w działalności w marketingu sieciowym?

Etat. W tradycyjnej firmie zawsze na dzień dobry zapytają cię o wykształcenie, znajomość języków obcych, ukończone kursy i szkolenia oraz wiele innych kwestii. Gdyby jeszcze wynagrodzenie było równie wysokie jak oczekiwania pracodawcy, to można by było na ten niezbędny proces machnąć ręką. Tak jednak niestety się nie dzieje. Jedni startują od samej podstawy trójkąta, a inni z tymi samymi kwalifikacjami zaczynają wyżej. Są też tacy, którzy żadnej szansy nie dostają.

Marketing sieciowy. W marketingu sieciowym wszyscy startują z tego samego poziomu. Nikomu na początku nie odbiera się szansy na zrobienie kariery. Twoje wykształcenie i doświadczenie mogą ci w tym pomóc, ale ich brak nie odbiera ci żadnych możliwości. Niezależnie od tego, czy masz lat pięćdziesiąt czy osiemnaście, znasz pięć języków lub żadnego, to i tak wystartujesz tak jak wszyscy — z tego same go poziomu. Wykupując swój numer rejestracyjny, otrzymasz materiały informacyjne i przywilej kupowania w cenach hurtowych. Zostaniesz na początek dobrze poinformowanym i uprzywilejowanym klientem. Możesz, a czasami nawet powinieneś na tym poprzestać. Szczególnie w sytuacji, jeżeli nie polubisz produktów firmy ani jej planu marketingowego. Polecać innym coś, do czego nie jesteś przekonany, to ostatnia
rzecz, do której chcielibyśmy cię namawiać. Jeżeli jednak polubisz firmę i jej produkty, to rozważ koniecznie rozpoczęcie wędrówki w górę trójkąta.
Zapamiętaj!
„W marketingu sieciowym wszyscy startują z tego samego poziomu. Nikomu nie odbiera się szansy na zrobienie kariery na starcie. twoje wykształcenie i doświadczenie mogą ci pomóc w karierze, ale ich ewentualny brak nie odbiera ci żadnych możliwości”.
Roman: Czasami spotykam się ze stwierdzeniami, że „przecież nie będę na kogoś pracował”.

Kamila: Ja najczęściej słyszę je z ust osób, które właśnie na kogoś pracują. Po to przecież
właściciele firm zatrudniają kadrę, aby ta za możliwie najmniejsze wynagrodzenie wykonała pracę, która potrzebna jest właścicielowi firmy do rozwoju i wzbogacenia się. Dodatkowo przełożeni rzadko są zainteresowani tym, abyś ktoś „z dołu” piął się „do góry” szybciej od nich.

Roman: W marketingu sieciowym sytuacja jest inna. Zdecydowanie bardziej sprawiedliwa. Osoba, która wprowadza cię do firmy, otrzymuje procent od twoich obrotów. Jest więc szczególnie zmotywowana, abyś zarabiał najwięcej jak to tylko możliwe i w najlepszy ze znanych jej sposobów stara ci się w tym pomóc. Osiągnie sukces tylko wtedy, gdy tobie pomoże osiągnąć twój. Czy może być coś bardziej uczciwego?

Jaki jest twój największy problem? Mam dla ciebie rozwiązanie. Czytaj.

Różnica druga
Jak wygląda KARIERA w jednym i w drugim przypadku?

Droga na szczyt w strukturze sieciowej pod jednym względem nie różni się od tradycyjnej ścieżki kariery. Obydwie nie są usłane różami. Wymagają zaangażowania, doświadczenia, umiejętności, a czasem nawet zwykłego szczęścia. Warto się przyjrzeć zestawieniu poniżej, aby wiedzieć, w jakich okolicznościach
przyjdzie ci swoje za angażowanie, doświadczenie i umiejętności wykorzystywać.


EtatMarketing sieciowy
Stałe wynagrodzenie + możliwość podwyżki.Brak jakichkolwiek ograniczeń finansowych.
Dokładnie określone czas i miejsce pracy.Brak jakichkolwiek ograniczeń czasowych i terytorialnych.
Szef.Mentor.
Określony zakres obowiązków i związany z tym system kontroli i nadzoru.Brak zakresu obowiązków i związanego z tym systemu kontroli.
Możliwość obwiniania innych za swój brak awansu.Brak takiej możliwości.
Z reguły brak możliwości zarabiania więcej od osób będących wyżej w strukturze firmy.Sytuacja wręcz pożądana.
Możliwość zrobienia kariery dzięki znajomościom.Brak takiej możliwości.
Z reguły skromny system motywacji poza finansowej.Bardzo atrakcyjny system motywacji poza finansowej.

Każdy z nas zamienia swój czas na pieniądze. Z tą tylko różnicą, że kierowca, lekarz, przedstawiciel handlowy, kiedy przestają pracować, przestają z reguły otrzymywać wynagrodzenie. W marketingu sieciowym jest inaczej. Podejmuje się działalność, żeby kiedyś dochody bez naszej aktywności utrzymywały się, a nawet rosły.

Roman: Wyobraź sobie, że mając umowę o pracę, masz wszystkiego chwilowo dość. Chcesz pojechać na dwa lata na ryby do Norwegii. Przychodzisz do szefa i mówisz, że od jutra zastąpi cię na stanowisku szefa działu marketingu twój syn. Właśnie zdał maturę, wybiera się na zaoczne studia i taka praktyka dobrze mu zrobi. Jak myślisz, który z poniższych wariantów reakcji jest najbardziej prawdopodobny:
a. Szef jest zdziwiony, bo do tej pory myślał, że wszystko z tobą w porządku.
b. Zapyta, czemu akurat do Norwegii.
c. Chce jechać z tobą, a swoje miejsce w firmie postanawia przekazać żonie.

Kamila: Ja? Na dwa lata na ryby? Zwariowałeś!? Czy ja za karę żyję? Nie potrafię sobie tego wyobrazić.

Roman: Nawet o tym nie pomyślałem. Ty byś się zaczęła nudzić już po pięciu minutach. Pewnie już na etapie wybierania wędki w sklepie.

Kamila: To prawda. Wciąż szukam nowych wrażeń, ale akurat dochód, który by się pojawiał stale przez dwa lata, mimo że nic nie robię, nie wydaje mi się zbyt nudny…

Roman: Nuda nudą, żarty żartami, ale taka sytuacja w marketingu sieciowym jest jak najbardziej możliwa. Najlepiej ilustrują ją informacje zawarte w tabeli powyżej.

Jaki jest twój największy problem? Mam dla ciebie rozwiązanie. Czytaj.


Różnica trzecia
Co cię czeka na ZAKOŃCZENIE kariery?

Koniec wieńczy dzieło. Zaczynaj z wizją końca. Można by tak jeszcze wyliczać przez dłuższą chwilę. Wszystko w życiu ma kiedyś swój kres i stąd pewnie bierze się mnogość powiedzeń na ten temat. Warto tak postępować, aby zakończenie kariery było zawsze miłym zwieńczeniem pewnego etapu
w naszym życiu. Z reguły rozstania z firmą do łatwych i miłych chwil nie należą.

Już pewnie się domyślasz, że w marketingu sieciowym jest inaczej. Z prostej przyczyny: bo nie ma tradycyjnych rozstań. Wszystkich zaniepokojonych ostatnim zdaniem od razu uspokajamy. Jak się ktoś bardzo uprze i złoży rezygnację, firma oczywiście to uszanuje. Jeżeli jednak się znudzisz, rozleniwisz albo zajmiesz się czymś innym, to nikt ci rezygnacji do podpisania nie podsunie i dalszego otrzymywania profitów z tytułu tego, co zbudowałeś, nie pozbawi.

Skoro inni dalej z tytułu twojej rekomendacji kupują produkty firmy, to będziesz w dalszym ciągu otrzymywał prowizje. Taka sytuacja nie jest niczym szczególnym. Ona jest podstawowym i najważniejszym argumentem przemawiającym za podjęciem współpracy z firmą marketingu sieciowego. Nie ma chyba takiej drugiej możliwości, która pozwalałaby bez znacznej finansowej inwestycji z twojej strony uzyskać w relatywnie krótkim okresie stały dochód i otrzymywać go dalej, także w sytuacji, kiedy nie będziesz mógł już dłużej pracować. W zależności od twojego tempa pracy i skuteczności marketing sieciowy stwarza ci taką możliwość po kilkunastu, a nawet już po kilku latach efektywnej działalności. Numer rejestracyjny można przekazać lub można go odziedziczyć. Nie musisz się martwić o to, że twoja rezygnacja ze współpracy oznacza również rezygnację z pieniędzy. Każdy z nas zamienia swój czas na pieniądze. Z tą tylko różnicą, że kierowca, lekarz, przedstawiciel handlowy, kiedy przestają pracować, przestają z reguły otrzymywać wynagrodzenie. W marketingu sieciowym jest inaczej. Podejmuje się działalność, żeby kiedyś dochody bez naszej aktywności utrzymywały się, a nawet rosły.

Kamila: Tak się zastanawiam nad tym, co piszemy i wygląda na to, że staramy się jak tylko możemy, by obrzydzić ludziom pracę na etacie. Nie należę jednak do tego grona, które twierdzi, że jeśli ktoś pracuje w ten sposób, to nic w życiu nie osiągnie. Jednak, jak każda sroczka, swój ogonek chwalę.

Roman: Masz rację. Nasza książka jest po to, aby ktoś, wybierając wśród różnych możliwości zarabiania na życie, brał pod rozwagę również opcję, którą my wybraliśmy. Moi rodzice przepracowali całe swoje życie w jednym miejscu. Teraz każdy, kto wchodzi w dorosłe życie, powinien się liczyć z tym, że przyjdzie mu zmienić to miejsce być może kilkanaście razy. Jedynym „czymś stałym” i niezmiennym jest… zmiana. Jeżeli ktoś bardzo lubi zmieniać pracę, to faktycznie, niepotrzebnie go przekonujemy. Jeśli jest odwrotnie i ktoś pragnie stabilizacji, to paradoksalnie właśnie my mamy prawo przekonywać go do jej szukania tam, gdzie jesteśmy.

Kamila: Tym bardziej że nawet dla tych, którzy szukają jedynie zajęcia na teraz, nie myśląc kategoriami, „co się będzie działo ze mną za kilkanaście lat”, MLM jest idealnym rozwiązaniem. Jeśli potraktują go jako dodatkowe zajęcie, przy systematycznym działaniu, ich dochody będą stale wzrastać.

Roman: To ciekawe spostrzeżenie. W marketingu sieciowym, wykonując stale to samo, możesz otrzymywać coraz większy stały dochód.

Kamila: Jeżeli czymś stałym i nieuniknionym w życiu są jedynie zmiany, ale mają one dotyczyć wzrostu moich dochodów, to nie mam nic przeciwko nawet największej ich dynamice. Trudno o lepszą perspektywę niż działalność ze stałym wzrostem dochodów. Taką definicję marketingu sieciowego chyba nawet najbardziej oddany fan „pracy etatowej” powinien polubić.

więcej: Etat, biznes tradycyjny czy marketing sieciowy?

wtorek, 21 lutego 2012

Bogaty student - Krzysztof Jaworski

 "Jeśli chcesz gdzieś dojść, najlepiej znajdź kogoś, kto już tam doszedł." - Robert Kyosaki


Jak zerwać z mitem biednego studenta?
Jak będą na studiach zapewnić sobie dobry start w życie?

Jak zapanować nad swoimi finansami
Co potrzeba do zaplanowanie swojego życia?


Poznaj historię Krzysztofa Jaworskiego, studenta który przy mocy siły woli, determinacji i chęci postanowił zarobić sam na swoje utrzymanie będąc na studiach. Poznaj jego metodę na wyjście z kryzysowej sytuacji finansowej. Bez wkłady finansowego!
Po przeczytaniu tej książki wyrobisz w sobie prawidłowe nawyki myślenia finansowego, nauczysz się planować swoje życie na 5, 10, 15 lat do przodu i zaczniesz doceniać upływający czas.


"Najkosztowniejsze są darmowe porady finansowe, których udzielają przyjaciele i ubodzy krewni." - Bogaty Ojciec

środa, 15 lutego 2012

16 Praw Sukcesu - Limitowana edycja na CD

"Masz problem? To bardzo dobrze!" - Napoleon Hill
Ciągle sądzisz, że nie zasługujesz na więcej, Na lepsze, bogatsze życie w pełni miłości, harmonii? To polecam zapoznać Ci się z "Prawami Sukcesu".

"Prawa Sukcesu" wg Napoleona Hilla jest zbiorem 16 książek, tym razem zebranych w całości na płytach CD. Jest to wygodna forma dla tych co wolą słuchać.

Wykorzystujesz każdą wolną chwilę na poszerzanie swojej wiedzy?
Dużo podróżujesz i chcesz ten czas należycie wykorzystać?

Poznaj sekrety największych ludzi odnoszących wielkie sukcesy. Przykłady z życia takich osobowości jak: Henry Ford, Andrew Carnegie czy John D. Rockefeller.


I Prawo Sukcesu: "SuperUmysł" - jak wyeliminować hamulce blokujące twoją podświadomość?
II Prawo Sukcesu: "Określony cel główny" - jak określić to czego tak naprawdę pragniesz?
III Prawo Sukcesu: "Wiara w siebie" - jak pokonać 6 podstawowych lęków oddalających Cię od sukcesów?
IV Prawo Sukcesu: "Nawyk oszczędzania" - jaka jest różnica miedzy biednymi a bogatymi?
V Prawo Sukcesu: "Przywództwo i inicjatywa" - jaki jest sekret bycia liderem?
VI Prawo Sukcesu: "Wyobraźnia" - skąd biorą się najlepsze pomysły?
VII Prawo Sukcesu: "Entuzjazm" - czym jest siła pchająca ludzi do osiągania sukcesów?
VIII Prawo Sukcesu: "Samokontrola" - jak zapanować nad swoim umysłem?
IX Prawo Sukcesu: "Zwyczaj robienia więcej niż to, za co nam płacą" - dlaczego warto robić więcej niż to o co nas poproszono?
X Prawo Sukcesu: "Przyjemna osobowość" - dlaczego warto mieć przyjazne nastawienie do ludzi i świata?
XI Prawo Sukcesu: "Precyzyjne myślenie" - czy twoje cele są jasne i szczegółowo określone?
XII Prawo Sukcesu: "Koncentracja" - na czym polega siła koncentracji?
XIII Prawo Sukcesu: "Współpraca" - dlaczego warto łączyć siły w drodze po sukces?
XIV Prawo Sukcesu: "Porażka" - czym tak naprawdę jest porażka i co ze sobą niesie?
XV Prawo Sukcesu: "Tolerancja" - jakie znaczenie ma bycie tolerancyjnym?
XVI Prawo Sukcesu: "Złota zasada" -  cyzm jest i dlaczego jest taka ważna?

"Człowiek może osiągnąć wszystko, cokolwiek wymyśli i w co uwierzy."
Napoleon Hill

WIELKI KONKURS - WYGRAJ LATO ZIMĄ


Zasady:
1. Aby wziąć udział w konkursie, należy dokonać dokonać zakupu w sklepie www.zlotemysli.pl
na kwotę minimum 50,00 zł.
2. Każde wydane 50 zł to kolejny los. Dotyczy to zarówno kilku zamówień za minimum
50 zł jak i jednego zamówienia za kwotę będącą wielokrotnością 50 zł (np. zamówienie za
150 zł to 3 szanse na wygraną)
3. Kupując PLAKAT MOTYWACYJNY zyskuje się jeden DODATKOWY los.

Akcja trwa do końca lutego. Wielkie losowanie 7 marca.

Gdzie chcesz pojechać na wakacje marzeń?

*Regulamin promocji dostępny jest tutaj


poniedziałek, 13 lutego 2012

Jak w 90 dni pokonałem raka?

Leżałeś kiedyś w szpitalu? Co dostawałeś do jedzenia? Smakowało Ci?

Powiedz mi teraz dlaczego lekarze wolę przepisać pigułkę zamiast powiedzieć Ci, co tak naprawdę jest ważne, aby zachować swoje zdrowie w należytym stanie?

O swoim odkryciu, czym tak naprawdę jest dieta i jakie ma właściwości opowie Marek Kidziński. Młody chłopak pełen życia nagle dowiaduje się o swojej chorobie, poważnej chorobie jaką jest nowotwór złośliwy. Dla każdego może zawalić się świat. On podjął walkę, inną niż ta przepisana przez lekarzy, skutecznie broniąc się przed śmiercią. Wygrał, a teraz chce opowiedzieć jak to wszystko przebiegało - "Jak uleczyć nieuleczalne choroby?"

sobota, 11 lutego 2012

Jak wyleczyć nieuleczalne choroby?

Dlaczego przy tak wysokim poziomie medycyny wciąż przybywa chorych?
Dlaczego idąc do lekarza zawsze musi on nam przepisać cud pigułkę na nasze dolegliwości?
Czy tylko przy pomocy lekarstw jesteśmy w stanie zapanować nad naszym zdrowiem?

Poznaj historię kobiety. Lidia Aleksandra Szadkowska w "Jak uleczyć nieuleczalne choroby?" opisuje swoje doświadczenia w walce na drodze o dobre zdrowie.

Zacznij działać już dzisiaj! Przeczytanie książki będzie dobrym krokiem do odkrycia sekretu na długie życie.